Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Biała róża


Biała róża

Nastał kolejny poranek.
Słońce ogrzewało błonia i oświetlało twarze uczniów, a ciepły wietrzk muskał drzewa i powodował lekkie fale na jeziorze.
Lily, pomimo tejże pięknej pogody, wcale nie była zadowolona z życia. Czuła się fatalnie i jakby zamknęła się w sobie. Nie chciała rozmawiać z dziewczynami ani Huncwotami, często płakała i była rozkojarzona.
Choć minął tydzień od pogrzebu Jessici, wciąż nie mogła przyjść do siebie. I chyba wszyscy widzieli, że Lilyanne Evans stacza się na dno, ku głębokiej depresji. Kate, Sophie i Ann próbowały jej pomóc, porozmawiać, ale to nic nie dawało. Huncwoci przestali robić kawały i coraz trudniej było im znieść Lily. Nie docierało do niej żadne słowo, tak, jakby była w innym świecie.
Jednakże wróćmy do tego poranka...
Lily samotnie krążyła wokół jeziora, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. W dormitorium było zbyt głośno, podobnie jak w pokoju wspólnym. Ruda nie mogła zrozumieć, dlaczego dziewczyny ciągle próbują nawiązać z nią kontakt. Czy one nie rozumiały, że potrzebuje trochę samotności, żeby sie pozbierać?
-Lily! LILY! - ten głos poznałaby wszędzie. Potter.
-Czego chcesz? - warknęła.
-Umówisz się ze mną? - zapytał.
-NIE!
-Na 100%?
-TAK!
-A może jednak?
-NIE!
-Napewno?
-TAK!
Lily miała tego dość. I znów to samo...
Jednakże Potter się ucieszył. Dlaczego? Lily znowu była sobą. Znowu się z nim kłóciła.
-Lily! Powróciłaś! - krzyknął uradowany.
Ruda spojrzała na niego sceptycznie.
-No... Bo ostatnio nie byłas sobą... - powiedział zmieszany James.
-Ech... Nie przypominaj mi...- mruknęła.
-Lily...
-Co? - warknęła.
-A... A lubisz mnie? - zapytał Potter z miną zbitego psa.
-Hmm... Myśle, że tak - powiedziała i odeszła, zostawiając zdumionego Potter'a.
*
Lily weszła do zatłoczonego pokoju wspólnego, a potem do dormitorium. Usiadła na łóżku i rozejrzała się.
Na jej stoliku spoczywała piękna biała róża. Lily wzięła ją do ręki i powąchała. Pachniała wspaniale.
-Od kogo to? - zapytała szeptem samą siebie.
Wsadziła róże do wazonu i z powrotem usiadła na łóżku. Już po chwili odpłynęła w krainę snów.
**************************************************
Podoba się? Mam nadzieję ;P
I wróciłam! Oczywiście nie obiecuję, ze będę pisać częściej, ale może raz na jakiś czas...
Pozdro ;*

Lily 4/01/2009 21:58:07 [Powrót] Komentuj



Hej ! :* Z wielka radoscia informuje, ze powrociłam do blogowania. Poprzednia moja nazwa, to ksiezniczka140. Oczywiscie dodaję :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :*
alex093 27/04/2009 17:39:18
| brak www IP: 83.29.82.159

Hey ! :) kurcze, jak ja dawno nie wchodziłam na blog4u.. :(( aż dopiero dzisiaj.. i po przeczytaniu Twojego komentarza az musiałam do Ciebie zajrzeć. :* no ja wrócę do blogowanie , na pewno , tylko trochę ochłonę i poproszę wenę, żeby do mnie wróciła ^^ . pozdrawiam :*** .
ksiezniczka140 18/04/2009 19:53:28
| brak www IP: 83.25.110.201

ciekawe. nie ukrywam. zrobiło na mnie naprawdę pozytywne wrażenie, muszę przyznać. szkoda tylko że takie krótkie. nie myślałam, że opowiadania o lily i jamesie cieszą się aż takim powodzeniem a według mnie są o wiele ciekawsze od innych czemu dowodzi twoje małe dzieło, które nie kryje zauroczyło mnie. jestem pod dużym, ale to dużym wrażeniem
rosmaneczka 2/02/2009 20:56:19
| brak www IP: 83.24.27.25

Hey!
Super notka ;) Informuj mnie o newsach.
Pozdro :*
Maddie 4/01/2009 22:02:01
| brak www IP: 83.9.188.70








Strona Główna|10866

lily-evans-i-jej-zycie


Dodaj do Ulubionych

Księga gości(2)
Dodaj do Księgi
Ksiega Gości

Archiwum
2009
Styczeń
2008
Grudzień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień


Linki
http://panna-rookwood.blog4u.pl/
http://ocenki-magicznych-dziewczyn.blog.onet.pl
http://www.the-four-elements.blog4u.pl/


Ulubieni










Lay by dragonfly Powered by blog4u